Tym razem trochę bardziej o kulturze. Festiwal bierze swoją tradycję ze składania ofiar podczas pełni księżyca. W Hong Kongu dodatkowo łączy się on z tak zwanym ogniowym smokiem. Wszystko zaczęło się w 1880 w wiosce Tai Hang, którą nawiedziła straszna epidemia. Pewnej nocy starzec ujrzał we śnie buddę, który poradził mu odtańczenie tańca ogniowego smoka oraz zapalenie pochodni, właśnie w dzień festiwalu. Tak oto wioska została uratowana. Od tamtej pory co roku przez trzy dni świętuje się pokonanie zarazy. Oczywiście nie może zabraknąć ogromnego ogniowego smoka hasającego ulicami miasta! Ponieważ festiwal związany jest z pełnią księżyca nie może zabraknąć księżycowych ciasteczek! Święto czasem porównuje się z naszą wigilią jako, że też spędza się je z rodziną oraz towarzyszy mu uroczysta kolacja.
Ten fetiwal był bardzo wyjątkowy, ponieważ księżyc przepięknie świecił, co nie zawsze się zdarza!
Pochód
Jest i smok!
Przyozdobiony kadzidełkami - jedno udało mi się zdobić :D
Księżyc z butelek w Victoria Park
Lampiony
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz