środa, 28 sierpnia 2013

Wakacji ostatnie dwa dni :(

Małe zaległości :D
Przedostatni dzień spędziliśmy na zwiedzaniu wyspy. Świątynie, tarasy ryżowe, targ owoców i takie tam :P
Swoją drogą panie na targu zadziwiająco dobrze posługiwały się angielskim, a w każdym razie tak długo jak chodziło o ceny :P
W niedziele, przed wylotem byliśmy na rafitingu i pojeździć na słoniu. Niesamowita przyroda, zupełnie jak w Avatarze :P






Walki kogutów są bardzo popularne na Bali! Są specjalne rasy sprowadzane z innych wysp oraz odpowiedni program treningowy :)


Świątynia. Daszki muszą być w nieparzystej licznie, ale najwięcej 11.






Dwa największe jeziora na Bali.



Kolejna świątynia, tym razem częściowo na wodzie.




Tarasy ryżowe




Zachód słońca koło świątyni Thana Lot




Dziwne owoce :P Ale były super! Te na dole to balijskie kiwi, ale nie ma nic wspólnego z tym naszym xD


Gotowi na wyprawę!

Wzory na skale


W ramach podziękowania bogom i duchom za zesłanie metali na ziemie Balijczycy maj specjalne święto, i tak oto wszystkie samochody, skutery, lodówki itd. były przyozdobione w podobny sposób :)


Głupie turysty! Co się gapicie?! Dawać banana!

 
 Dziwny zwirz



Drzemka  


Słoń

 Zupełnie jak w pustyni i w puszczy

Cześć słoń <3





1 komentarz: