niedziela, 18 sierpnia 2013

Singapur cd.

   Dobra przyznamy się bez bicia, że dzisiaj kiepscy z nas turyści bo hotel opuściliśmy dopiero koło 12 xD
Ogarnianie się w mieście też szło kiepsko bo wszystkie możliwe urządzenia elektroniczne odmówiły posłuszeństwa. W końcu udało się odnaleźć National Museum. Bardzo ciekawie przedstawiona historia Singapuru. Jakieś włuczenie się po mieście i ogród botaniczy. 

A tu jeszcze z wczoraj. Atrkcje to kwestia względna :P


Bo przecież to konkurenyjne banki... 






1 komentarz:

  1. Obie z Idą właśnie czytamy i oglądamy, trochę zazdrościmy, czekamy na dalsze przygody!No i nie leniuchować-zwiedzać!!

    OdpowiedzUsuń