Ogarnianie się w mieście też szło kiepsko bo wszystkie możliwe urządzenia elektroniczne odmówiły posłuszeństwa. W końcu udało się odnaleźć National Museum. Bardzo ciekawie przedstawiona historia Singapuru. Jakieś włuczenie się po mieście i ogród botaniczy.
A tu jeszcze z wczoraj. Atrkcje to kwestia względna :P
Bo przecież to konkurenyjne banki...
Obie z Idą właśnie czytamy i oglądamy, trochę zazdrościmy, czekamy na dalsze przygody!No i nie leniuchować-zwiedzać!!
OdpowiedzUsuń